W przysiółku Sarny, należącym do Ścinawki Górnej w gminie Radków, stoi renesansowo-barokowy kompleks pałacowy z końca XVI wieku. To miejsce szczególne – nie tyle przez samą historię, co przez to, jak udało się je przywrócić do życia po dekadach niszczenia. Dziś można tu nie tylko zwiedzać wnętrza i zabudowania folwarczne, ale też przenocować w odnowionych budynkach, zjeść w restauracji czy napić się kawy w kawiarni działającej w murach starego pałacu.
- renesansowo-barokowy kompleks
- zachwycające freski w kaplicy
- malowniczy widok z wieży
- restauracja w zabytkowej stajni
- wydarzenia kulturalne i festiwale
Historia zamku w Sarnach – od wieży rycerskiej do magnackiej rezydencji
Początki tego miejsca sięgają średniowiecza, kiedy na skarpie nad rzeką Ścinawką stanęła wieża rycerska. Jej pozostałości można do dziś zobaczyć w piwnicach obecnego zamku. Prawdziwa historia kompleksu zaczyna się jednak w 1590 roku, gdy Fabian von Reichenbach, właściciel okolicznych dóbr, wzniósł tu renesansowy dwór z fortyfikacjami. Obok głównej siedziby powstały zabudowania gospodarcze, w tym okazały spichlerz.
Największy rozkwit przyszedł wraz z rodziną von Götzen, która uczyniła z Sarn swoją główną siedzibę. To właśnie Götzenowie między 1661 a 1738 rokiem nadali zamkowi barokowy charakter, rozbudowując go i dodając nowe elementy. Rodzina ta miała znaczący wpływ na całą Kotlinę Kłodzką – wielu jej członków pełniło funkcje zarządców hrabstwa w imieniu Habsburgów, a później Hohenzollernów.
W 1738 roku powstała kaplica św. Jana Nepomucena – prawdziwa perła kompleksu. Jej wnętrze zdobią monumentalne barokowe freski, które robią wrażenie nawet na tych, którzy zazwyczaj nie przepadają za sakralną sztuką. Po 1945 roku zamek przeszedł na własność państwa polskiego i przekształcono go w PGR, co rozpoczęło długi okres degradacji. Dopiero w 2013 roku Fundacja Odbudowy Dworu Sarny rozpoczęła systematyczne działania rewitalizacyjne.
Co można zobaczyć w Zamku Sarny
Kompleks jest otwarty dla zwiedzających i można się po nim poruszać dość swobodnie. Główny budynek pałacowy zachował swój renesansowo-barokowy charakter, choć widać na nim ślady trudnych lat. Warto wejść do środka – niektóre pomieszczenia zostały już odnowione i można poczuć klimat dawnej rezydencji.
Największą atrakcją jest wspomniana kaplica św. Jana Nepomucena z 1738 roku. Freski pokrywające jej ściany i sklepienie to prawdziwe dzieło sztuki barokowej. Nie każdy wie, że to właśnie ta kaplica przyciąga wielu miłośników architektury sakralnej z całego Dolnego Śląska.
Można też wejść na wieżę zamkową – stamtąd roztacza się widok na dolinę Ścinawki i otaczające wzgórza Sudetów Środkowych. Zabudowania folwarczne, choć częściowo zrujnowane, są równie imponujące co sam pałac. Szczególnie rzuca się w oczy duża ceglana stajnia – część jej pomieszczeń adaptowano na potrzeby restauracji.
Zamek Sarny jako miejsce wydarzeń kulturalnych
Od 2019 roku zamek jest jednym z miejsc Festiwalu Gór Literatury, prowadzonego przez Fundację Olgi Tokarczuk. Noblistka mieszka zaledwie 5 kilometrów stąd, w Sudetach, więc wybór tego miejsca nie jest przypadkowy. Przez cały rok odbywają się tu różne wydarzenia – koncerty, wystawy, projekcje filmów, spotkania z gośćmi czy prelekcje.
To sprawia, że zamek żyje nie tylko jako zabytek, ale też jako aktywne centrum kulturalne. Warto sprawdzić kalendarz wydarzeń przed wizytą – może akurat trafi się coś ciekawego.
Dla kogo jest Zamek Sarny w Ścinawce Górnej
To miejsce dla każdego, kto lubi klimatyczne zakątki z historią. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do swobodnego zwiedzania – kompleks jest duży, można chodzić między budynkami, a dzieci uwielbiają wchodzić na wieżę. Miłośnicy architektury docenią połączenie renesansowych i barokowych elementów, a także możliwość zobaczenia obiektu w trakcie rewitalizacji – to rzadka okazja, by zobaczyć, jak wygląda proces przywracania zabytku do życia.
Osoby szukające spokoju i odpoczynku mogą skorzystać z noclegów w odnowionych budynkach folwarcznych. Pokoje są wygodnie urządzone, łazienki nowoczesne, a okolica cicha i malownicza. Restauracja i kawiarnia to dodatkowy atut – nie trzeba szukać miejsca na posiłek poza kompleksem.
Zamek Sarny znajduje się w zachodniej części Kotliny Kłodzkiej, wśród Wzgórz Ścinawskich, między Górami Stołowymi a Górami Sowie. Jego lokalizacja na skarpie nad rzeką była kiedyś strategiczna – dziś zapewnia po prostu piękne widoki.
Praktyczne informacje – ceny, godziny otwarcia, dojazd
Zamek znajduje się pod adresem Ścinawka Górna 40e, 57-410 Ścinawka Górna. Dojazd jest prosty – przez wieś przebiega droga wojewódzka nr 386, która łączy Gorzuchów z polsko-czeską granicą w Tłumaczowie. Z Kłodzka to około 25 minut jazdy. Jeśli przyjeżdżasz od strony Sudetów Wschodnich, kieruj się na Kłodzko drogą wojewódzką 381, a następnie w Gorzuchowie skręć w lewo na Tłumaczów. Po drodze są drogowskazy i reklamy – trudno przegapić.
Koordynaty GPS: 50.54784690744826, 16.463492273909573
Obiekt jest otwarty dla zwiedzających. Według dostępnych informacji wstęp jest płatny, choć niektórzy odwiedzający wspominają o bezpłatnym zwiedzaniu terenu. Najlepiej skontaktować się bezpośrednio z zamkiem, by potwierdzić aktualne ceny biletów. Telefon: +48 74 814 34 16, e-mail: [email protected], strona: www.zameksarny.pl
Na miejscu jest parking, toalety, kawiarnia i restauracja. Zwiedzanie całego kompleksu zajmuje około 1,5-2 godzin, ale jeśli chcesz spokojnie posiedzieć w kawiarni i nacieszyć się atmosferą, zaplanuj co najmniej pół dnia.
Zamek Sarny to przykład na to, że dolnośląskie pałace nie muszą być „umierającymi zabytkami”. Dzięki zaangażowaniu Fundacji Odbudowy Dworu Sarny miejsce to odzyskuje dawny blask i staje się żywym centrum kultury i turystyki w Kotlinie Kłodzkiej.
Dlaczego warto wybrać się do Ścinawki Górnej
Zamek Sarny to nie jest głośna atrakcja pokroju Książa czy Czochy. Nie ma tu tłumów turystów ani rozbudowanej infrastruktury komercyjnej. I właśnie dlatego to miejsce ma swój urok – można spokojnie zwiedzać, pospacerować po terenie, wejść na wieżę bez kolejki. Atmosfera jest autentyczna, a proces rewitalizacji widoczny na każdym kroku.
Jeśli planujesz zwiedzanie Kotliny Kłodzkiej, Zamek Sarny warto wpisać w trasę. Leży nieopodal innych atrakcji regionu – do czeskiej miejscowości Otovice jest stąd tylko 6 kilometrów. Można połączyć wizytę z wypadem w Góry Stołowe czy Sowie, albo po prostu spędzić tu spokojny dzień, delektując się historią, architekturą i regionalną kuchnią w zamkowej restauracji.
Zamek działa też jako hotel, więc można tu przenocować i rano spokojnie wyruszyć na dalszą eksplorację Sudetów. Personel jest pomocny i profesjonalny, a samo miejsce – mimo że wciąż wymaga prac – ma w sobie coś, co sprawia, że chce się tu wracać.
