Ząbkowice Śląskie to niewielkie miasto na Dolnym Śląsku, które może pochwalić się czymś naprawdę nietypowym – najwyższą krzywą wieżą w Polsce. Średniowieczna budowla o wysokości 34 metrów odchyla się od pionu o ponad 2 metry, co czyni ją polską odpowiedzią słynnej Pizy. Różnica jest taka, że tu nie trzeba przepychać się przez tłumy turystów, a sama wizyta pozwala nie tylko podziwiać architektoniczny fenomen, ale też wejść do środka i zobaczyć miasto z góry.
Wieża stoi w samym centrum, jakieś 30 metrów od rynku. Już z daleka widać, że coś tu nie gra – budowla wyraźnie się przechyla, a im bliżej podejdziesz, tym bardziej robi wrażenie.
- najwyższa krzywa wieża w Polsce
- brak tłumów turystów
- możliwość wejścia na wieżę
- tajemnicza historia budowy
- piękne widoki na miasto
Historia owiana tajemnicą – skąd wzięła się Krzywa Wieża
Nikt tak naprawdę nie wie, kiedy dokładnie powstała ta wieża ani po co ją zbudowano. Nie zachowały się żadne dokumenty, które by to jednoznacznie potwierdzały. Najniższa część, ta kamienna do wysokości około 10 metrów, może być pozostałością przedlokacyjnego zamku lub obronnej wieży strażniczej. Ceglana nadbudowa powstała prawdopodobnie na przełomie XIV i XV wieku, mniej więcej w tym samym czasie co pobliski kościół św. Anny.
Jedna z teorii mówi, że wieża pełniła funkcję bramy miejskiej – miała kontrolować wjazd do miasta, które w tamtych czasach było znacznie mniejsze. Inna wersja zakłada, że od początku była dzwonnicą kościelną. To drugie wydaje się najbardziej prawdopodobne, bo od XV wieku aż do II wojny światowej właśnie taką rolę pełniła.
Ciekawostka: dawne wejście do wieży znajdowało się na poziomie pierwszego piętra. Żeby się dostać do środka, trzeba było wspinać się po drabinie lub zewnętrznych schodkach. Przyziemie służyło jako loch głodowy – dostęp był tylko z góry, więc więźniowie nie mieli szans na ucieczkę.
Dlaczego wieża jest krzywa – trzy możliwe wyjaśnienia
Tu też nie ma pewności. Najpopularniejsza teoria wskazuje na wstrząsy tektoniczne z 1590 roku – w okolicy Bardka, niedaleko Ząbkowic, odnotowano wtedy ruchy tektoniczne, które mogły zachwiać fundamentami. Inna możliwość to rozmoknięty grunt. Ząbkowice leżą na podmokłym terenie, więc fundamenty mogły po prostu osiadać nierównomiernie pod ciężarem nadbudowanej wieży.
Jest też ludowa legenda, według której wieża od początku miała być krzywa – taki kaprys budowniczego. Podobno zostawił nawet napis, w którym chwalił się, że zrobił to celowo. Niestety, ten napis zniknął podczas odbudowy po wielkim pożarze miasta w 1858 roku.
Odchylenie wieży z biegiem lat nadal nieznacznie się pogłębia. Obecnie wynosi ponad 2,14 metra, co przy wysokości 34 metrów daje naprawdę imponujący efekt wizualny.
Wielki pożar i cudem uniknięta rozbiórka
Rok 1858 był dramatyczny dla Ząbkowic. Wielki pożar strawił znaczną część miasta, a wieża ucierpiała szczególnie mocno – spłonęła jej górna część. Pruskie władze uznały, że najrozsądniej będzie ją po prostu rozebrać. Na szczęście miejscowe władze miały inne zdanie i po długich zabiegach udało się przekonać zwierzchników do odbudowy.
Wtedy wieża zyskała swój obecny wygląd. Dawny blaszany hełm zastąpiono attyką w kształcie jaskółczych ogonów, która do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów budowli. W grudniu 2007 zakończył się gruntowny remont zewnętrznych ścian, a w 2019 roku przeprowadzono kolejne prace konserwatorskie po wykryciu pęknięć w murach.
Co zobaczysz w środku – od lochu głodowego po punkt widokowy
Wejście do wieży to początek prawdziwej przygody. Na szczyt prowadzą 139 schody – warto je pokonać, bo widok z góry naprawdę robi wrażenie. Stamtąd można zobaczyć nie tylko cały rynek i zabytkowe centrum Ząbkowic, ale też okoliczne wzgórza i panoramę Dolnego Śląska.
W przyziemiu mieści się wystawa „Średniowieczna Izba Tortur i Więzienie w Lochu Głodowym”. To właśnie ten loch, do którego kiedyś można było wejść tylko z góry. Dzieci zwykle są zachwycone, choć najmłodsze mogą się trochę przestraszyć – ekspozycja jest dość realistyczna.
We wnętrzach wieży znajduje się także Izba Pamiątek Regionalnych im. Józefa Glabiszewskiego. Można tu zobaczyć przedmioty związane z historią miasta i regionu – od starych fotografii po codzienne przedmioty używane przez mieszkańców w minionych wiekach.
Dla kogo to miejsce i ile czasu zarezerwować
Krzywa Wieża to atrakcja, która sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią interaktywną część z lochami i „straszną” wystawą. Miłośnicy historii i architektury będą mieli okazję zobaczyć unikalny zabytek i dowiedzieć się więcej o średniowiecznym budownictwie. Nawet jeśli ktoś nie przepada za zabytkami, samo doświadczenie wejścia na szczyt przekrzywionej wieży jest na tyle nietypowe, że warto spróbować.
Na zwiedzanie warto zarezerwować około godziny. Jeśli ktoś chce spokojnie obejrzeć wszystkie ekspozycje i nacieszyć się widokiem z góry, może to zająć nieco dłużej. Warto połączyć wizytę z krótkim spacerem po centrum Ząbkowic – rynek jest tuż obok, jest kilka restauracji i kawiarni, gdzie można odpocząć po wspinaczce.
Każdego roku w drugi weekend lipca (piątek-sobota) odbywają się „Dni i Noce Krzywej Wieży” – festyn z koncertami, happeningami, wystawami i innymi atrakcjami. To dobry moment, żeby odwiedzić miasto w bardziej festynowej atmosferze.
Informacje praktyczne – godziny otwarcia, ceny i dojazd
Wieża jest czynna codziennie w godzinach 9:30-17:30. Warto sprawdzić aktualne informacje przed wizytą, bo zdarzały się okresy, gdy obiekt był zamykany na remonty – ostatnio miało to miejsce na początku 2019 roku, gdy wykryto pęknięcia w murach. Po kilkumiesięcznych pracach wieża została ponownie otwarta dla zwiedzających.
Krzywa Wieża znajduje się w samym centrum Ząbkowic Śląskich, przy skrzyżowaniu ulic Długiej i św. Wojciecha, około 30 metrów od rynku. Dojazd samochodem nie sprawia problemów – w centrum można zostawić auto na parkingu i przejść się na piechotę. Z Wrocławia to około godziny jazdy, z Kłodzka jeszcze bliżej.
Warto połączyć wizytę w Krzywej Wieży z innymi atrakcjami miasta. Niedaleko znajduje się zamek książęcy, ratusz odbudowany po pożarze oraz cerkiew św. Jerzego. Ząbkowice mają też ciekawą legendę związaną z doktorem Frankensteinemem – podobno rodzina Frankensteinów rzeczywiście miała tu swoje korzenie, a Mary Shelley mogła czerpać inspirację właśnie z tych okolic. W mieście działa nawet „Laboratorium Frankensteina” – dodatkowa atrakcja dla miłośników gotyckiej atmosfery.
Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt na Dolnym Śląsku, Ząbkowice Śląskie mogą być dobrym punktem na trasie między Wrocławiem a Kłodzkiem czy Lądkiem-Zdrojem. Miasto jest spokojne, nie ma tłumów turystów, a sama Krzywa Wieża – choć mniejsza od włoskiej siostry – ma swój unikalny charakter i wartość historyczną.
